Poznajemy się
Rozmawiamy o Waszej codzienności, oczekiwaniach i o domu, do którego trafi szczeniak. Dobre dopasowanie jest ważniejsze niż pośpiech, dlatego ta rozmowa nigdy nie jest formalnością.
Hodowla, w której pies dorasta w domu
Poznajemy Was, zanim poznacie swojego psa. Relacja zaczyna się dużo wcześniej niż odbiór.
Pierwsza rozmowa do niczego nie zobowiązuje.
Dom Kardelen
Znacie ten moment, gdy po długim dniu przekraczacie próg domu, a wszystkie troski zostają za drzwiami? Zanim zdążycie zdjąć płaszcz, wita Was radosny taniec drobnych łapek. Kiedy siadacie na kanapie, obok układa się miękka, puszysta kuleczka i robi się dobrze w ten najprostszy z możliwych sposobów.
Tak wygląda zwykły wieczór w rodzinach, które zaprosiły do siebie nasze psy - maluchy, które pieszczotliwie nazywamy Kardelenkami. Jesteśmy po to, żebyście taki wieczór mieli u siebie.
Kto stoi za Domem Kardelen
Hodowlę prowadzimy razem, jako małżeństwo, w zielonym Mikołowie tuż obok Katowic.
Dzień zaczyna się od porannego karmienia, a kończy wieczornym szczotkowaniem. Pomiędzy mieści się cała reszta: rozmowa o karmie, wizyta u weterynarza, telefon o dwudziestej drugiej od opiekunki, której szczeniak pierwszy raz zaskomlał w nocy.
Klaudia należy do Związku Kynologicznego w Polsce od 2008 roku, a rok później zarejestrowała przydomek Kardelen. Od tamtego czasu ta codzienność wygląda podobnie i to jest chyba najuczciwsza rzecz, jaką możemy o sobie powiedzieć.
PorozmawiajmyNasza nazwa
Nazwa naszej hodowli pochodzi z języka tureckiego i oznacza przebiśnieg.
Ten drobny kwiat wygląda, jakby był utkany z najdelikatniejszego jedwabiu, a jednak ma w sobie dość siły, żeby rozkwitnąć w samym środku zimy. Takie właśnie są nasze pieski. Kiedy patrzycie na Kardelenki, najpierw zachwyca Was ich arystokratyczna elegancja. My wiemy, co kryje się pod spodem: niezłomne psie serce, gotowe iść z Wami przez świat.
Droga do Kardelenki
Nie działamy według schematu „wybierz i odbierz”. Dajemy sobie i Wam czas na poznanie, przygotowanie i zbudowanie zaufania.
Rozmawiamy o Waszej codzienności, oczekiwaniach i o domu, do którego trafi szczeniak. Dobre dopasowanie jest ważniejsze niż pośpiech, dlatego ta rozmowa nigdy nie jest formalnością.
Wiele rodzin jest z nami jeszcze przed narodzinami. Dostajecie zdjęcia i filmy, możecie umówić się na odwiedziny, a my pomagamy spokojnie przygotować dom na nowego mieszkańca.
Odbiór nie zamyka relacji, tylko ją otwiera. Towarzyszymy Wam wiedzą i doświadczeniem przez kolejne lata, bez terminu ważności.
Jak dorastają nasze Kardelenki
Nasze szczenięta rosną w domu, nie w kojcu.
Przemyślany dobór par, profilaktyka i opieka weterynaryjna od pierwszych dni życia. To pierwszy krok, od którego zależy wszystko, co dzieje się potem.
Wasz maluch od pierwszych chwil jest częścią zwykłego dnia: budzi go zapach porannej kawy, otacza śmiech i domowy gwar. Uczymy świata przez delikatność, nigdy przez presję, dlatego zanim trafi pod Wasz dach, wie już, że człowiek to dobro.
Wsparcie po odbiorze traktujemy jako część tego, co robimy, nie jako uprzejmość. Dlatego telefon działa również wtedy, gdy pies dawno przestał być szczeniakiem.
Nasze rasy
Nasza kynologiczna podróż zaczęła się od spojrzenia w mądre, głębokie oczy rasy Lhasa Apso. To one pokazały nam, jak mistyczna i lojalna potrafi być więź między człowiekiem a psem. Każda z tych trzech ras czegoś nas nauczyła i o każdej chętnie opowiemy.
Czuły i pogodny
Żywiołowy i odważny
Dostojny i niezależny
Zanim nam zaufacie
Wybór hodowli to decyzja, przy której warto sprawdzać, a nie wierzyć na słowo. Trzy kroki wystarczą.
Należymy do Związku Kynologicznego w Polsce, Oddział w Bytomiu. Figurujemy w prowadzonym przez Oddział spisie hodowli, dostępnym na zkwpbytom.pl. Można też po prostu zadzwonić do biura Oddziału pod numer 32 725 40 46 i zapytać o hodowlę Kardelen.
Międzynarodowa Federacja Kynologiczna prowadzi jawny rejestr przydomków hodowlanych, dostępny dla każdego pod adresem fci.be/en/affixes. Przydomki zapisane są w nim jako jedno słowo bez polskich znaków, więc szukajcie hasła Kardelen.
Poproście o rodowody rodziców i porównajcie je z metryką szczenięcia. Dane muszą się zgadzać, a przy rodzicach powinna widnieć adnotacja o uprawnieniach hodowlanych. Pokażemy je bez proszenia.
Naprawdę zachęcamy, żeby przejść te trzy kroki - przy każdej hodowli, którą bierzecie pod uwagę, nie tylko przy naszej. Nasze Kardelenki mieszkają dziś w całej Polsce, od Śląska po Warszawę, Kraków, Gdańsk i Kielce, a część z nich wyjechała dalej: do Niemiec, Holandii, Francji, Irlandii i w jeszcze odleglejsze zakątki świata. Od 2009 roku po prostu robimy swoje.
Szczenięta i plany miotów
Ważna decyzja zasługuje na spokojną rozmowę, a nie na formularz. Opowiemy o aktualnych planach, o rodzicach szczeniąt i o tym, jak wygląda rezerwacja, a Wy opowiecie nam o domu, który czeka na malucha. Dopiero z tych dwóch opowieści układa się dobra para.
Obecnie przyjmujemy zapytania od rodzin zainteresowanych przyszłymi miotami. Aktualizacja: sierpień 2026
Napiszcie do nasGłosy rodzin
Poniższe słowa napisali ludzie, którzy zabrali stąd szczeniaka do siebie. To ich opinie w profilu Google, nie nasze zapewnienia.
„Niko jest zdrowym, cudownym maltusiem. Od pierwszych dni był dobrze zsocjalizowany, a my nadal możemy liczyć na radę.”
„Luna spokojnie zniosła długą podróż do domu, szybko się uczy i świetnie odnalazła się w naszej codzienności.”
„Już pierwszy kontakt dał nam pewność, że szczenię jest w dobrych rękach. Czuliśmy troskę, wiedzę i pełne zaangażowanie.”
Warto wiedzieć
Nie ma tu odpowiedzi na Wasze pytanie? Zadzwońcie - chętnie opowiemy o wszystkim spokojnie i bez zobowiązań.
Tak. Przydomek Kardelen jest zarejestrowany w Związku Kynologicznym w Polsce pod numerem 4648/K oraz w Międzynarodowej Federacji Kynologicznej pod numerem 948/2009, od 18 września 2009 roku. Możecie to sprawdzić na trzy sposoby: w spisie hodowli ZKwP Oddział w Bytomiu na zkwpbytom.pl lub telefonicznie w biurze Oddziału pod numerem 32 725 40 46, w jawnym rejestrze przydomków FCI pod adresem fci.be/en/affixes, gdzie przydomki zapisane są bez polskich znaków, oraz na miejscu, porównując rodowody rodziców z metryką szczenięcia.
Przede wszystkim tym, że wszystko da się sprawdzić. Miot jest zgłoszony do Związku Kynologicznego w Polsce i przechodzi przegląd, na którym obecny jest przedstawiciel Oddziału. Rodzice mają rodowody i wyniki badań, a szczenię dostaje metrykę wystawioną przez Związek, a nie oświadczenie sprzedającego. Hodowca podlega regulaminowi hodowli i odpowiada przed Oddziałem, do którego należy. Bez tych dokumentów nie ma czego zweryfikować, także wtedy, gdy pies wygląda identycznie na zdjęciu.
W Mikołowie na Górnym Śląsku, dosłownie przy granicy z Katowicami - dzieli nas od niej niecałe 600 metrów. Do centrum Katowic jest około 10 kilometrów, do Tychów kilkanaście, do Gliwic około dwudziestu. Mieszkamy w zielonej, cichej części miasta, a spotkania umawiamy wcześniej telefonicznie.
Nasze maluchy wyjeżdżają do nowych domów zwykle w wieku jedenastu, dwunastu tygodni. W rasach miniaturowych te dodatkowe tygodnie przy mamie i rodzeństwie robią ogromną różnicę dla pewności siebie i odporności szczeniaka, dlatego nie skracamy tego czasu. Dokładny termin ustalamy indywidualnie, bo każdy maluch rozwija się we własnym tempie.
Metrykę wydaną przez Związek Kynologiczny w Polsce, książeczkę zdrowia, umowę oraz przygotowaną wyprawkę. Metryka to dokument pochodzenia, ważny na terenie kraju - to na jej podstawie nowy opiekun wyrabia rodowód w dowolnym Oddziale ZKwP, w dogodnym dla siebie momencie. Rodowód przydaje się przy wystawach i uprawnieniach hodowlanych. Kiedy szczeniak jedzie za granicę, przygotowujemy rodowód eksportowy.
Oczywiście. Psy to nasza codzienność i nasza pasja, więc rozmowa o pierwszej nocy w nowym domu, o karmie, o pielęgnacji włosa albo o tym, kiedy zdecydować się na pierwsze strzyżenie, jest dla nas czymś najzwyklejszym pod słońcem. Telefon odbieramy także wtedy, gdy pies ma już swoje lata.
Drzwi są otwarte
Uwielbiamy rozmawiać o naszych pupilach i odpowiemy na wszystkie pytania, które ich dotyczą - także te trudne. O zdrowie, o rodowody, o koszty, o pierwsze dni w nowym domu.
Jeśli po tej rozmowie stwierdzicie, że szczeniak to jednak nie teraz, uznamy to za dobrze wykorzystany czas.
A jeśli maluch trafi pod Wasz dach, nasza obecność nie kończy się w dniu wyjazdu. Zostajemy w zasięgu ręki na lata.